Dzień 22 - Aniołowie przy kuszeniu Jezusa na pustyni
SŁOWO
Wtedy opuścił Go diabeł, a oto przystąpili aniołowie i usługiwali Mu.
(Mt 4,11)
ROZWAŻANIE
Przypomnij sobie te momenty, w których wiedziałeś, że postępujesz źle, a pomimo tego pokusa była tak silna, że nie byłeś w stanie się jej oprzeć. Gdy na przykład mama wyraźnie zabroniła już jedzenia słodyczy, a ty podbierałeś je, kiedy tego nie widziała. A może nie posłuchałeś taty, który prosił o pomoc w domowych obowiązkach, a ty zamiast wykonać tę prośbę, wybrałeś grę, bo wydawała ci się tak wciągająca, że po prostu nie mogłeś od niej odejść. A przecież nie jest łatwe oprzeć się słodyczom, które naprawdę wydają się zupełnie wyjątkowe czy grze, w której mogę przejść wreszcie na kolejny poziom.
A rodzice? Czy nie zdarza wam się czasem rozmawiać o znajomych, ulegając pokusie oceniania tego, co zrobili albo jakie decyzje podjęli? Albo pokusie posiadania pieniędzy i rzeczy materialnych bardziej niż pięknego, czystego serca? Dobrze wiemy, że trudno nie skomentować niezrozumiałego dla nas zachowania czy nie zaangażować się w kolejny projekt, który jeszcze bardziej zapewni zabezpieczenie finansowe rodzinie.
Spójrzmy na Jezusa, bo On też jest przecież trzykrotnie kuszony, i to po czterdziestu dniach postu, który spędził na pustyni. Po ludzku musiał być wyczerpany, a obietnice diabła, opisane w ewangeliach (Mt 4,1-10), musiały być naprawdę atrakcyjne. Nie koncentruje się jednak na swoich ludzkich odczuciach i potrzebach, tylko zwraca się ku Bogu. Nie postępuje podobnie do Ewy w Raju i nie ulega pokusie wejścia w dialog z szatanem. Za każdym razem bez trudu zauważa podstęp i na pokusę odpowiada zwróceniem się Swym rozkochanym Sercem ku Ojcu w Niebie. Jest tak z Nim zjednoczony, że żadna pokusa nie jest w stanie Go zwieść. Naśladujmy w tej gorliwości Jezusa. Jeśli nasze serca będą prawdziwie rozkochane w Bogu, będziemy w stanie oprzeć się każdej pokusie grzechu. Żadne błyskotki czy uznanie oczach tego świata nie zastąpią nam Boga, którego bliskość będzie naszym pierwszym i najważniejszym pragnieniem na ziemi. Aby to było możliwe, konieczny jest jednak wysiłek nad systematycznie i dokładnie wykonywanymi obowiązkami. Anioły oczekują od nas wysiłku, który jest niezbędny do walki z grzechem. To właśnie wysiłek pomoże nam przygotować się na to, by nie ulec pokusie – trochę jak w ćwiczeniach fizycznych – ten, kto robi to regularnie, wie, że jest silniejszy, sprawniejszy i wytrzymalszy, niż gdyby nie robił tego wcale. My też będziemy odporniejsi na pokusy, gdy będziemy pamiętali o tym, że należy pościć i podejmować wyrzeczenia – tak jak uczy nas swoją postawą sam Jezus. Wtedy ani jedzenie słodyczy, ani posiadanie pieniędzy nie będą dla nas tak bardzo niebezpieczne.
MODLITWA OSOBISTA
Pomyśl dziś, w trakcie modlitwy osobistej, jak trudno jest tobie bronić się przed pokusą, jak często jej ulegasz. Czasem poddajesz się od razu, innym razem starasz się jej przeciwstawić, ale pokusa co chwilę wkrada się do twoich myśli i nie daje ci spokoju. Tak właśnie działa kusiciel – podpowiada ci, że to piękne, pyszne, da ci dużo radości i tak bardzo tego potrzebujesz. A my tak często nie mamy siły się przeciwstawić i zaczynamy słuchać i pragnąć… Prośmy swoich Aniołów Stróżów o pomoc, abyśmy z ich pomocą potrafili się przeciwstawić pokusie.
DZIAŁANIE
Pewnie każdy z nas często ulega pokusie szukania winy u kogoś innego. Obwiniania za to, że jest mi smutno, za to, że zostałem niesprawiedliwie potraktowany czy nawet za nasz grzech, który jest przecież wynikiem czyjegoś zachowania. Jak łatwo nam zauważać czyjś, a nie nasz własny grzech… Spróbuj cały dzień, może jutrzejszy, przeżyć tak, by koncentrować się tylko na sobie i dostrzeganiu swojego grzechu. Przeproś za niego w wieczornym rachunku sumienia.