Dzień 24 - Anioł w grobie po Zmartwychwstaniu
SŁOWO
Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby martwi. Anioł zaś przemówił do niewiast: Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał.
(Mt 28,1-6)
ROZWAŻANIE
Wyobraź sobie, że z samego świtu wraz Marią Magdaleną i drugą Marią przemierzasz pośpiesznie ulice Jerozolimy. Wydaje się, że miasto już zapomniało o wczorajszym święcie. Od samego rana na uliczkach widać pośpiesznie biegających przechodniów, każdy za swoimi sprawami. Jedni naprędce szykują posiłek, inni zabierają się do codziennej pracy, wielu zaczyna przygotowania do powrotu z pielgrzymki na święto Paschy, na którą przybyli nawet z najdalszych zakątków Ziemi Świętej. Największy zgiełk powodują kupcy, rozkładając swoje towary i zapraszając do ich kupowania. Tymczasem obie Marie idą pośpiesznie w całkowitym milczeniu. Ich twarze zastygłe w smutku i zapuchnięte od łez pokazują jak bardzo musiała dotknąć ich śmierć Nauczyciela. Gdy zbliżają się do grobu, w którym złożono Jego ciało, kobiety wymieniają ze sobą jedynie kilka słów, zastanawiając się w jaki sposób odsuną ciężki kamień. Ale gdy tylko wybrzmiewają ich pełne bólu i niepokoju słowa, następuje ta niesamowita scena przyjścia Anioła, opisana w dzisiejszym słowie.
„Wy się nie bójcie” – tak Anioł wita niewiasty. Nie mówi, że nie ma się czego bać – jego przyjście musiało być naprawdę silnym przeżyciem, mocniejszym od uderzenia pioruna. Zwraca się tylko do nich, że to one właśnie nie muszą się bać. To oznacza, że inni nie tylko mogą się bać, ale nawet i powinni. Zapewne nie chodzi mu przy tym jedynie o tych strażników, zesztywniałych na jego widok z przerażenia. A jeśli nie tylko o nich to o kogo jeszcze? Czy może o kogoś spośród nas?
Anioł i nam podpowiada, co mamy robić, aby, jak niewiasty, cieszyć się ze Zmartwychwstania Jezusa. Mamy „szukać Jezusa Ukrzyżowanego”. Co oznacza to dla nas i co mamy robić, by móc cieszyć się pokojem serca, jak te dwie kobiety? Powinniśmy w naszym życiu nie ustawać w szukaniu Jezusa, odnajdywaniu Go w drugim człowieku i poznawaniu Jezusa coraz bardziej tak, abyśmy mogli jak najpiękniej Go naśladować naszym życiem. W słowach Anioła jest jednak też zawarty Krzyż. To zaproszenie każdego z nas do pokochania swojego krzyża – trudności i cierpień w życiu. Właśnie
one dają nam możliwość współcierpienia z Jezusem i ofiarowywania tych naszych codziennych krzyży jako wynagrodzenie za grzechy nasze i całego świata. Dlatego Anioły zazdroszczą nam krzyża i tego, że możemy cierpieć dla Jezusa.
MODLITWA OSOBISTA
Koronka do Miłosierdzia Bożego to modlitwa, którą pewnie wielu z nas dobrze zna. Spróbujmy dziś, w ramach modlitwy osobistej, odmówić ją ze szczególną uwagą, ofiarowując ją, tak jak prosi Jezus, w intencji przebłagalnej za grzechy nasze i wszystkich ludzi.
DZIAŁANIE
Kogo mógłbyś pocieszyć, jak Anioł niewiasty? Pomyśl, z kim mógłbyś spędzić czas, kogo mogłaby twoja obecność ucieszyć? Może to ktoś blisko ciebie, kogo na co dzień nie zauważasz albo nie poświęcasz mu wystarczająco dużo czasu?