Świadectwa
Dziękuję bardzo , wróciłam szczęśliwie dwie godziny temu, przedłużyłam pobyt o 1 dzień. Już w pociągu zaczęłam czytać ,,Miłość Mądrości Przedwiecznej", trudno się od niej ,,oderwać".
Pozdrawiam
Jola
Dotarłam szczęśliwie i już zaczęłam odmawiać akt 🙏 Dziękuję za wspólnie spędzony czas i niesamowite, pełne energii i miłości konferencje. Daleko by szukać, kiedy czułam się tak w 100% na swoim miejscu i wśród swoich.
Krysia
Dziękuję Panu Bogu i Maryi, a także Ojcu Miro i Michałowi za ten czas rekolekcji. Było to zanurzenie w dobroci i miłości. Uwierzyłam naprawdę, że Maryja chce się ze mną dzielić swoimi cnotami, których ma pod dostatkiem. Czuję się dobrowolnym Jej niewolnikiem. Gdy wyrzekam się swojej modlitwy i proszę Ją, aby to Ona się modliła, to dzieje się coś pięknego. Modlitwa sama przychodzi. Odmawiam akt zawierzenia kilka razy dziennie i łatwo mi przychodzi przypominać sobie, że Maryja jest obok. Wszystko w pracy i w domu się układa. Maryja zaprosiła mnie też do Medjugorie. Gdy poprosiłam Ją, aby dała mi potwierdzenie, że chce, abym do Niej pojechała, następnego dnia rano w pracy dostałam premię, której się nie spodziewałam, i informację, że część mojej pracy wykona ktoś inny, chociaż obawiałam się wcześniej, że nie zdążę z pewnymi działaniami się wyrobić przed wyjazdem.
Chwała Panu! Dziękuję Marcinowi i Sylwii za zaproszenie oraz wszystkim za ten wspaniały czas łaski.
Wiola
Moje pierwsze świadectwo to takie, że gdy zapraszam Matkę Bożą – tak jak wspominaliśmy na rekolekcjach– do każdej czynności, którą wykonuję w ciągu dnia, jest zdecydowanie łatwiej. Praca idzie łatwiej jakoś tak lżej, bez nerwów, bez pośpiechu, ale z miłością do tego, co się w danej chwili robi.
Moje emocje jakoś się wyciszyły. Dziękuję bardzo dziewczynom w grupie dzielenia za przypomnienie, że nie wystarczy wybaczyć osobie, do której ma się jakiś żal i wyznać grzech w konfesjonale. Trzeba też umieć nazwać te emocje, które nas dręczą, i po prostu sobie wybaczyć. Chyba tego u mnie brakuje i wiem, że muszę ten temat u siebie przepracować. Widzę, że Matka Boża działa pomalutku w relacji z moim mężem, ponieważ zaczyna czytać Traktat na koniec dnia bez żadnej z mojej strony podpowiedzi ❤️ I widzę u niego zmianę – jest spokojniejszy. Nie wiem, jaki plan ma Maryja dla niego, ale jestem pewna, że Ona już działa. Ps. Gdy dojechaliśmy w niedzielę do domu, powiedział mi po prostu zwykłe: „Dziękuję”. ❤️
Wiem, że Matka Boża wezwała mnie do udziału w tych rekolekcjach, abym jeszcze bardziej świadomie i w obecności osoby duchownej mogła się oddać w niewolę Jezusowi przez ręce Maryi.
Największe święto maryjne, 25 marca 2020 roku – tak jak było wspomniane na rekolekcjach, Święto Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. Właśnie w tym terminie było moje zawierzenie. Wiem, że tylko dzięki Bożej pomocy od lutego pomalutku jak umiałam, rozważałam Traktat i szłam po kolei z „Przewodnikiem kandydata na Duchowego niewolnika Maryi". Ale gdzieś czułam, że to było nie do końca tak, jak powinno, czegoś mi brakowało. Teraz wiem, że dlatego Mateńka ciągnęła mnie na te rekolekcje do Częstochowy.
Moje przygotowanie do Zawierzenia i Oddania się w Niewolę rozpoczęło się w trochę dziwny sposób, ale Matka Boża wie, kiedy i jak działać.
W 2020 roku w lutym na facebook zobaczyłam informacje o zawierzeniu i potem na Messenger dziewczyny stworzyły grupę dla osób, które chciały się zawierzyć właśnie 25 marca, w Święto Zwiastowania NMP. Koleżanki codziennie podsuwane treści z Traktatu i pokazywały co czytać w danym dniu i z jakiej książeczki. Grupa teraz już koleżanek można powiedzieć na dobre i złe bo trwamy razem już 6 lat. Na grupie wspólnie modlimy się za siebie i mobilizujemy jedna drugą, żeby często chodzić na Eucharystię, nie tylko niedzielną. Wspominam o tym, bo wszystkie widzimy, że Matka Boża nas w piękny sposób połączyła, abyśmy się wspierały w modlitwie ze świadomością, że celem naszym jest Jezus, a Matka Boża nam to uświadamia, bardzo delikatnie zmieniając nasze życie w trudach codzienności małżeńskiej i rodzinnej. Od pewnego czasu miałam w sercu takie wezwanie do modlitwy z dziećmi i Matka Boża dała mi taką możliwość, bo właśnie zaczynamy przygotowanie do Zawierzenia 33 dla dzieci z córką Karolinką. Ona też jest darem od Pana Boga. Jest dzieckiem wyproszonym u Maryi i wymodlonym w Medjugorie. Byliśmy dwa razy w tym pięknym miejscu: w 2015 roku i drugi raz, aby Matce Bożej podziękować za dar życia Karolinki. To też takie małe świadectwo, że Mateńka daje nam to, o co Ją prosimy. Jeszcze raz dziękuję za piękny czas rekolekcji.
Szczęść Wam Boże, kochani.
Pozdrawiam
Dorota